joomla templates top joomla templates template joomla

Porażka grudziądzkich szczypiornistów w Żukowie na własne życzenie 30-29 (13-14)

Grudziądzanie udając się do Żukowa byli pewni, że odniosą sukces zważywszy, że ostatnie zwycięstwo nad Realem Leszno upewniało w tym zawodników.  
 
Ranga zwodów spowodowała od pierwszych minut spotkania nerwowość wśród zawodników obu drużyn. Gospodarze zawodów szybciej opanowali nerwy i w 15 min. było 7 – 4  a w 20 min. było 11 – 7 (wzięty czas przez trenerów, poskutkował)
 
Grudziądzanie zaczęli mozolnie odrabiać straty, po bramkach Kruszewskiego i Maćkowskiego w 25 min było 12 – 10 a w 29 min. był już remis, po 12. Prowadzenie dla MKS-u uzyskał z karnego Kruszewski Paweł i tak zakończyła się pierwsza połowa zawodów 13 – 14.
 
Druga część spotkania rozpoczęła się od bramek Nalaskowskiego i w 34 min na tablicy widniał wynik 13 – 16 dla MKS-u. Niestety po 10 minutach gry i błędach w ataku  gospodarze doprowadzili do remisu po 19  Niemoc grudziądzan trwała, grając w przewadze tracimy kolejne bramki, (Dorsz i Benkowski ) uprzykrzali życie grudziądzkim bramkarzom. W 45 min trenerzy ponownie poprosili o czas by uspokoić grę, było 21 – 24 dla Żukowa.
 
Ostatnie 15 minut zawodów to istny horror, wynik spotkania zmieniał się po każdej akcji, zespołów, w 49 min. był wynik remisowy po 24.
 
Czym bliżej było do końca spotkania, to wkraczali ze swoimi decyzjami sędziowie Hycza – Łazicki, trudne chwile przeżywali grudziądzanie między 51 – 54 minutą na ławkę kar powędrowali Prietz i Bartecki, co wykorzystał to zespół Żukowa obejmując dwu bramkową przewagę 27 – 25. W 54 minucie przy remisie po 28, Kruszewski mógł zdobyć prowadzenie dla MKS-u , najpierw zgubił piłkę w sytuacji „sam na sam” z bramkarzem by chwilę później w podobnej sytuacji nie trafia do bramki gospodarzy. Całe szczęście Żurawski był „dysponowany”.
 
Niestety Kożanowski i Bartecki popełniają błędy i na tablicy widnieje już wynik 30 – 29 dla Żukowa i są jeszcze w posiadaniu piłki. Na 12 sek. przed końcem odzyskujemy piłkę, ale sędziowie zwykle utrudnili wznowienie a na dodatek nie zatrzymali czasu. Maćkowski próbował z 12 metrów rzucić na bramkę, ale rzut został zablokowany. Przegrywamy 30 – 29.
 
Podsumowując, dla Żukowa zwycięstwo dało utrzymanie w lidze, my musimy walczyć i liczyć na „cud”, Koszalin nie może wygrać spotkania.
 
Grudziądzanie, momentami przypominali jeźdźca bez głowy grali chaotycznie, gubili piłki a w najważniejszych chwilach meczu nie opanowali nerwów. Taka porażka bardzo zabolała, tym bardziej, że tydzień wcześniej pokonali wyżej notowanego rywala z Leszna i światło zaświeciło, że można. Póki jest nadzieja „A nadziej umiera ostatnia” trzeba grać do końca, o ile zawodnicy podniosą się po tej porażce, czy znowu gdzieś tam w głowie to nie utkwi i będzie blokować decyzję na boisku.
 
Teraz czeka nas trudne zawody z liderem rozgrywek Nielbą Wągrowiec 05.05. sobota godz. 15.00,
Serdecznie zapraszamy kibiców. Teraz jesteście nam potrzebni. Zapraszamy.
 
Skład i bramki:
 
Żurawski; Ziółkowski; Knopik – Bartecki-4; Piernicki; Bieniek; Nalaskowski-3; Prietz-2; Maćkowski-4; Kożanowski-8; Rozwadowski; Kruszewski-4; Saraczyn-1; Landzwojczak-1; Grabowski; Pożoga-2
 

Sponsorzy: